Jesteśmy świeżo po ukolorowanym wyzwaniu. Kurz powoli opada, ale emocje w nas wszystkich wciąż się tlą. Stale dostaję od Was wiadomości, jak wiele zmian wprowadzacie w swoich szafach dzięki temu prostemu, codziennemu zadaniu.
Jeśli chcesz poznać wnioski uczestniczek, ich spostrzeżenia i podsumowania, możesz obejrzeć LIVE, które zrobiłam w połowie i na końcu wyzwania. Poniżej linki do YT, bo tam troszkę łatwiej o dostosowanie prędkości czy przewijanie treści:
Czytam te wiadomości i widzę jak bardzo ważne jest skupienie się na sobie. Takie zdrowe skupienie. I nie, nie ma ono nic wspólnego z pustą próżnością czy widzeniem tylko swojego czubka nosa. Bo umówmy się: widzimy WSZYSTKO, tylko właśnie nie jego.
Jesteśmy nauczone dbać o innych. Pamiętać o nich. Ogarniać cały świat. I ja, ze swojego bardzo osobistego, prywatnego punktu widzenia, uważam, że to jest fajne, że my kobiety, mamy taką rolę. Bo uważam, że fajnie jest sprawiać, że komuś dzięki naszej pracy jest miło. Ciepło w brzuszku i na serduszku. ALE! No też nie przesadzajmy z tym ogarnianiem wszechświata.
Ja wiem, że gdybyśmy miały różdżkę Harry’ego Pottera, to ten świat naprawdę by wyglądał ekstraśnie. Ale my jej nie mamy. I, naprawdę, tymi dwoma “ryncami” nie damy rady ogarnąć wszystkiego.
Bo jak zaczynasz zauważać siebie, chociażby poprzez branie udziału w takich wyzwaniach jak moje, to orientujesz się, że (odpowiedzi uczestniczek):
- bardziej zdaję sobie sprawę z kształtów i ich dobierania,
- coraz więcej rzeczy pasuje mi do innych rzeczy. Noszę te same ciuchy, ale nie tak samo, bo mogę je zestawiać na wiele różnych sposobów. Umiem eliminować z szafy to, co mi nie leży, a rzeczy, które lubię, noszę czasem wiele lat, ale ciągle na nowo i inaczej stylizuję,
- mam więcej pasujących do siebie kolorów,
- ilu rzeczy nie mam ochoty zakładać (…tu, jak się domyślam, zostały zauważone stylizacje, które nie przynoszą już radości – w związku z tym w najbliższym czasie szafa będzie ewoluowała).
Widzisz? Jedno zdjęcie w ciągu dnia. Skupienie na sobie uwagi przez 5 sekund, i tyle. Po jakimś czasie, jak spojrzysz w folder z tymi zdjęciami, zaskoczysz się swoimi wnioskami. Bo, być może, zauważysz, że (znów odpowiedzi uczestniczek):
- za mało ładnych domowych, a za dużo tych brzydkich domowych,
- mam dużo jeansów, ale brakuje mi takich, które naprawdę zadowalałyby mnie w 100%,
- trochę dodatków by się przydało,
- za dużo spodni rurek, które ograniczają mnie stylizacyjnie,
- za dużo rzeczy na imprezy i specjalne okazje. Za mało spodni, bo w większości się nie mieszczę.
Aż finalnie dochodzisz do odważnego wniosku:
- zrozumiałam, jaki potencjał skrywa moja szafa i chcę odkrywać jeszcze więcej możliwości,
- cały czas trwa proces rozumienia swojego stylu i analiza czego się pozbyć, co dokupić,
- rozumiem swój styl coraz bardziej i chcę więcej.
Spróbuj od dziś (szczególnie, jeśli nie brałaś udziału w wyzwaniu), codziennie przy POPOŁUDNIOWYM/WIECZORNYM przebieraniu się w domowe ubrania (lub piżamę), zastanowić się jak się czułaś w dzisiejszej stylizacji?
- Czy czułaś się schludnie (wg własnej estetyki)?
- Czy czułaś się komfortowo?
- Czy było Ci wygodnie?
- Co widziałaś za każdym razem, kiedy patrzyłaś w swoje odbicie w lustrze w ciągu dnia?
W zależności od tego, podejmuj dalszą obserwację:
- czy te ubrania są Twoimi ulubionymi i na pewno zostają w Twojej szafie?
- czy zostaja pod obserwacją? (Bo może drażniły Cię akurat dziś, bo na przykład moment cyklu nie za bardzo Cię wspiera?)
- czy czujesz, że są niby ok, ale może jednak lepiej zestawić elementy tej stylizacji jakoś inaczej?
Uważam, że jeśli 3x dane ubranie Cię na koniec dnia frustruje, to nie ma sensu dawać mu kolejnej szansy. Nawet jeśli to było drogie. Pozbądź się tej rzeczy raz na zawsze.
NASZE SZAFY MAJĄ NAM SPRAWIAĆ RADOŚĆ, A NIE DODAWAĆ FRUSTRACJI!!!
Przysięgam Ci, że ten stan jest możliwy! ✨🙏✨
Do dzieła!!! Jestem pewna, że sobie poradzisz i to małe codzienne ćwiczenie uważności na sobie da Ci więcej efektów niż sobie na ten moment wyobrażasz.
A jeśli czujesz, że jednak sobie z tym zadaniem nie poradzisz, nie masz do siebie zaufania, że będziesz umiała pokierować swoimi obserwacjami i do niczego nie dojdziesz, to przypominam Ci, że masz przecież mnie 😁
Właśnie dlatego stworzyłam swój autorski program “Zrozum Swój Styl”, w którym przeprowadzam Cię przez całą ścieżkę odnajdywania i rozumienia siebie, by ten styl był konsekwencją Twojej osobowości i charakteru (nawet jeśli jesteś cichą, nieskupiającą na sobie uwagi introwertyczką). Nagrania tej masterklasy aktualnie są w promocji i możesz zakupić je 50 zł taniej.
Na stronie masterklasy możesz przeczytać opinie kursantek, które dotychczas przerobiły ten program, i przekonać się, jak wiele zapadek w głowie się dzięki niemu odblokowuje. Polecam więc nie tylko ja, ale i one!
Pamiętaj, że promocja nie nie jest wprowadzona na stałe 🤫
Ściskam Cię mocno,
Ukolorowana Renata
PS Jeśli chcesz nadrobić poprzednie newslettery, które Ciebie ominęły, znajdziesz je pod tym linkiem.
PS2 Jeśli potrzebujesz mojego wsparcia w jakimś zakresie dotyczącym spójnego budowania swojej szafy, zapraszam na moją stronę z pełną ofertą!