Kolor beżowy, mam poczucie, jest jednym z bardziej problematycznych kolorów basic dla większości kobiet z jakimi się spotykam. Najczęstszą uwagą, jaka w jego kierunku pada, jest „czuję się w nim taka rozmyta. Naga. Niewidoczna. Rozmemłana.”.
Jednocześnie, za chwilę pada kolejne zdanie: “…ale tak podobają mi się stylizacje oparte na tym kolorze. Chciałabym znaleźć idealny jego odcień dla mnie!”.
No i co ja tu mogę podpowiedzieć (ze strony kolorystki)?
- Tak. Wspomniane odczucia dla dużej grupy kobiet są słuszne i ja je potwierdzam. Beż jest takim trochę modowym kolorem basic, bo nie do końca jest taki neutralny jak go prezentują. Ma w sobie ciepłe pigmenty, więc ma realny wpływ na naszą urodę, i faktycznie, wiele typów urody nie będzie się w nim prezentować najlepiej.
- „Wychodzi” on z tej ciepłej (aktywnej) połowy koła kolorów, więc imituje kolor naszej skóry. Jest to zrozumiałe, że czujemy się w nim nagie. Zawsze powtarzam, że beże powinnyśmy traktować jak płótno w obrazie, czyli tło, a nie jak kolor (czyli sam obraz). Pinterestowe inspiracje beżowych total looków trochę nas zgubiły.
Beż, żeby wyglądał dobrze w wersji total look, musi być przełamany różnymi jego odcieniami, ale ja – mimo wszystko – zawsze zachęcam by dawać mu jakiegoś kolorowego sąsiada, by całość dobrze się prezentowała.
W moim e-booku „Co zamiast kolorów basic?” poruszam także temat beżu i tego jak można go wymienić na inny kolor, który owszem, jest kolorem, ale nadającym się do zbudowania na nim sporej części „bazowej” szafy. Takim zamiennikiem dla beżu może być na przykład brudny róż (i wszelkie jego odcienie, jak herbaciany, dusty rose, old pink itd.) – w jego przypadku nie wiadomo, czy to jeszcze róż, czy już brąz, a może jednak trochę beż?

U chłodnych typów urody sprawdzi się on o niebo lepiej niż beż, a jednocześnie wprowadzi nieco twistu w naszych stylizacjach. Możemy go stosować na różne sposoby. Zarówno w połączeniach z klasycznymi kolorami basic:

Jak i z innymi kolorami, dla których wtedy róż staje się tłem:

Zauważ, że dzięki temu taki brudny róż w Twojej szafie raz się staje kolorem, a raz basikiem. Pełni różne funkcje, a dzięki temu stale używasz ubrań w swojej szafie. Jedynym kryterium, jakie ma wpływ na Twoją stylizację, jest „jaki mam dziś humor?”.
Nie musisz więc być skazana tylko na szarości (jeśli w beżach wyglądasz źle), ale możesz spróbować spojrzeć na niektóre kolory jak na basiki.
Więcej takich przykładów i zamienników znajdziesz w moim e-booku „Co zamiast kolorów basic?”, który do końca lutego możesz kupić w cenie promocyjnej 69 zł. Później cena wraca do 79 zł!
Ściskam ciepło,
Ukolorowana Renata
PS Jeśli chcesz nadrobić poprzednie newslettery, które Ciebie ominęły, znajdziesz je pod tym linkiem.
PS2 Jeśli potrzebujesz mojego wsparcia w jakimś zakresie dotyczącym spójnego budowania swojej szafy, zapraszam na moją stronę z pełną ofertą!