Podczas spotkań zawsze uderza mnie to, jak bardzo różne jesteśmy od siebie. Jak bardzo elastyczna muszę być w tym, czego ode mnie oczekujecie:
- jedne potrzebują jak najwięcej informacji, by móc sobie poukładać w głowie (i szafie) jak najlepiej, podczas gdy inne chcą oszczędnej wiedzy, ale tej najbardziej konkretnej.
- Jedne chętnie przyglądają się nowym rozwiązaniom w zakresie połączeń kolorystycznych, za to inne mają już wypracowany swój konkretny styl łączenia kolorów i nie chcą wprowadzać zmian.
- Jedne są maksymalistkami kolorystycznymi, a inne minimalistkami.
Bez względu na to jak „pomieszają” się powyższe osobowości na jednej wizycie, mogę wyróżnić jeden wspólny mianownik: dążycie do uporządkowanej szafy, która jest spójna, ale nie nudna.
Nuda z jednej strony jest kusząca 🙂 W dzisiejszym przebodźcowującym świecie coraz chętniej uciekamy w minimalizm, offline, ciszę. Chcemy też podejmować jak najmniej decyzji przy naszej szafie. Jednak, z drugiej strony, kiedy uda nam się zbudować tę słynną, minimalistyczną szafę kapsułową opartą na basicach, okazuje się, że:
- miała nam dać spokój a dała… monotonię,
- miała dać nam styl… a daje jedynie powtarzalność,
- miała dać nam pewność siebie… a często zabiera osobowość,
- miała uprościć zakupy… a często, ku zaskoczeniu, generuje nowe (jak myślisz, dlaczego?)
- miała być ponadczasowa… a po roku czujesz że to kostium.
Jakie miałaś oczekiwania względem szafy opartej na kolorach basic?

A jak masz poczucie, że jest na co dzień?

Nudno, bezosobowo, codziennie tak samo. CODZIENNIE!
U części kobiet, kolory basic często nie gwarantują satysfakcji (szczególnie jeśli nie masz wyrobionego swojego stylu osobistego, którym możesz się wyróżniać). Uważam, że dobrze wyselekcjonowany kolor może wprowadzić świeżość do Twojej szafy, poczucie indywidualności w środowisku, w którym się obracasz, jednocześnie bez poczucia, że jest się klaunem, który dopiero co zszedł z cyrkowej areny.
Co powiesz na to?


- Przyjrzyj się swojej szafie i zastanów jaki jeden kolor mógłby być na początek Twoim nowym kolorem basic?
- Z jakimi innymi kolorami możesz go połączyć, by tworzył spójną i harmonijną całość?
Nie rzucaj się od razu na głęboka wodę. Najpierw „rozpykaj” jedną konkretną rzecz (sweter? Spodnie? Koszulę?) ze swojej szafy na jak największą liczbę możliwości i dopiero później przejdź do kolejnej.
Jeśli poczujesz, że potrzebujesz w tym temacie wsparcia, to w przyszłym tygodniu puszczam w świat e-booka „Co zamiast kolorów basic?”, w którym przedstawiam Ci swoje propozycje kolorów basic (które są kolorami) i to, jak ciekawie można je zestawić (zarówno spokojnie i harmonijnie, jak i nieco odważniej). Zapisz się na listę osób zainteresowanych e-bookiem by nie ominęła Cię premiera ani… dodatkowy kod rabatowy 😉
Ściskam ciepło,
Ukolorowana Renata
PS Jeśli chcesz nadrobić poprzednie newslettery, które Ciebie ominęły, znajdziesz je pod tym linkiem.
PS2 Jeśli potrzebujesz mojego wsparcia w jakimś zakresie dotyczącym spójnego budowania swojej szafy, zapraszam na moją stronę z pełną ofertą!