Nie wiem na ile obserwujesz moje social media, ale tydzień temu byłam świadkową na ślubie mojego osobistego młodszego brata 💃

Po udostępnieniu mojej stylizacji posypała się lawina komplementów (które totalnie zalały moje serduszko ciepłym miodem 🥰):

Tak! Celowo wybrałam kadr z filmiku, na którym mój brzuszek się odznacza. Tak! Był on rozluźniony przez całą imprezę i stale się po nim głaskałam. Być może ktoś pomyślał, że jestem w pierwszych miesiącach ciąży. Czy to fakt? Nie. Faktem jednak jest to, że tego dnia mój brzuszek był cholernie szczęśliwy i kumulował w sobie całą tą piękną energię, jaką tworzyli ludzie na tej imprezie!
Moją uwagę szczególnie przykuł jeden komentarz…

No i właśnie. To wszystko się o to rozchodzi. Kolor nie musi być kojarzony z infantylnością! Można się ubrać w 100% w kolor (nie miałam na sobie ŻADNEGO koloru basic) i wyglądać ze smakiem i elegancko.
Co tu zagrało? Połączenie kolorów według trójkąta ostrokątnego!

Z jednej strony, kolory te mocno na siebie oddziałują i wzajemnie się podbijają, by uwaga była skupiona na nich. Masełkowa sukienka, modry w butach i na kolczykach oraz róż w odcieniu peonii, zarówno na paznokciach, jak i na ustach. (Ta, usta też zaliczamy do kolorów w stylizacji!)
Co jednak sprawiło, że ta stylizacja nabrała elegancji? Odpowiednio dobrane proporcje! Mózg, patrząc na tą stylizację nie szaleje, tylko doskonale wie na czym ma się skupiać i – element po elemencie – spina wszystkie szczegóły w całość.
Oczywiście: nic nie stoi na przeszkodzie, byś te kolory zestawiła ze sobą w miarę po równo. Po prostu wszystko zależy od tego jaki chcesz osiągnąć efekt i na jaką okazję się ubierasz!
Nie bój się koloru. Jeśli czujesz, że połączenia kolorystyczne są czarną magią i nie mają w sobie nic z elegancji, to ja Ci powiem, że w takim razie miałaś dotychczas złe przykłady 😉
Już za (plus minus) tydzień startuje mój kurs “Twój styl w kolorze”, w którym to krok po kroku będę Cię uczyć kolorów i magii ich łączenia. Będzie to szwedzki stół usłany wskazówkami i narzędziami, a Ty będziesz je sobie dobierać według swojej estetyki!
Oczywiście na pewno poinformuję Cię jak tylko ruszy sprzedaż, jednak wyłącznie osoby zapisane na TĘ LISTĘ otrzymają ode mnie specjalny rabat na start!
Tymczasem, zacznij przyglądać się swojemu odbiciu w lustrze i ludziom wkoło i zastanów się na ile podobają Ci się zestawienia kolorystyczne jakie widzisz i czy jest coś co chciałabyś w nich zmienić?
Ściskam ciepło,
Ukolorowana Renata
PS Jeśli chcesz nadrobić poprzednie newslettery, które Ciebie ominęły, znajdziesz je pod tym linkiem.
PS2 Jeśli potrzebujesz mojego wsparcia w jakimś zakresie dotyczącym spójnego budowania swojej szafy, zapraszam na moją stronę z pełną ofertą!