Czasem to, co myślisz o sobie, nijak się ma do tego, co widzą inni. A najwięcej dobrego zobaczą Twoje przyjaciółki – jeśli im tylko pozwolisz mówić szczerze.
Zrób kiedyś taki eksperyment ze swoimi przyjaciółkami. Jak się spotkacie, to poproś, by każda z Was wypowiedziała się na temat każdej i powiedziała jakie cechy jej urody lubi (a może nawet zazdrości?).
Bez słodzenia, ale z taką uczciwością.
Jestem prawie pewna, że zaskoczy Cię iloma rzeczami w swoim wyglądzie imponujesz swoim koleżankom. Kolor tęczówki, włosy, jędrna pupa, genialnie wcięta talia, smukłe dłonie, długa szyja, napięta skóra bez zmarszczek itd.
Niech to, co usłyszysz od innych, zacznie zagłuszać te Twoje „niby-wady”, które tylko Ty widzisz.
Skąd ten pomysł?
Ostatnio była u mnie klientka, która totalnie różniła się ode mnie zarówno urodą, jak i sylwetką. Byłyśmy skrajnie po dwóch biegunach. W trakcie rozmów na światło dzienne wyszły bardzo fajne perspektywy, jakie obie przyjęłyśmy względem urody tej drugiej.
Ja o sobie, patrząc na nią:
– mało wyrazista,
– nijaka,
– …może odpuść dziś deser? 🤭
Ona o sobie, patrząc na mnie:
– blada,
– chuda,
– a może zrobić sobie doczepy we włosach?
W trakcie spotkania wyszło co nam siedziało w głowach i obie byłyśmy w ogromnym szoku jak ta druga mogła tak pomyśleć?
- Renata, przecież Ty masz taką subtelną urodę. To moje marzenie być tak delikatna!
- Cooo? No błagam! Masz tak wyrazistą urodę! Taką nasyconą. Przecież Ty się malować nie musisz, żeby było Ciebie widać!
- Renata, jak ja Ci zazdroszczę tych bioder. Takie pełne. No patrz, jaką masz talię!
- No ok, wiem. Może i lubię swoje kształty, ale jak ja Ci zazdroszczę tej drobnej sylwetki. Wejdziesz we wszystko i cokolwiek na siebie włożysz, leży na Tobie idealnie, a Ty zawsze będziesz w tym świetnie wyglądać!
Nie wiem czy widzisz co chcę Ci przekazać?
Masz w sobie coś, czego na maksa zazdrości Ci inna kobieta i też chciałaby takie mieć 🙂 Moja nauka do dziewczyn po takim spotkaniu jest zawsze jedna. Skup się na tym, by podkreślić talię, jeśli ją masz, a nie na tym, że brzuch Ci wystaje. Skup się na tym, że masz piękną tęczówkę, a nie, że usta są za wąskie. Skup się na tym, że masz ponętny biust, a nie, że ramiona za wąskie.
Skupiając się na wadach (których, zauważ, nikt z boku nie widzi, póki Ty o nich nie wspomnisz!!!), zapominasz o tym, że ktoś zazdrości Ci zupełnie czegoś innego (oczywiście w całej powyższej treści mówimy o tej pozytywnej zazdrości!).
A może już wiesz co w sobie masz, co chciałabyś od dziś jeszcze bardziej uwydatniać?
Ściskam ciepło,
Ukolorowana Renata
PS Jeśli chcesz nadrobić poprzednie newslettery, które Ciebie ominęły, znajdziesz je pod tym linkiem.
PS2 Jeśli potrzebujesz mojego wsparcia w jakimś zakresie dotyczącym spójnego budowania swojej szafy, zapraszam na moją stronę z pełną ofertą!